Osiadanie domów jednorodzinnych – rozpoznanie i naprawa. Wywiad z inż. Mateuszem Wyrwalskim

(28 października, 2019)

Poniżej znajdą Państwo pierwszy, z cyklu wywiadów z naszymi inżynierami. Dzisiejszym rozmówcą jest inż. Mateusz Wyrwalski, który w Geobear Poland zajmuje się naprawami osiadania domów jednorodzinnych i budynków mieszkalnych.

Natomiast rozmowę prowadzi pani Paulina Jaros – Customer Service Specialist, która zajmuje się obsługą klientów w naszej firmie. Pomysł na wywiad pojawił się w wyniku powtarzających się pytań z Państwa strony, min.: 

 

 

Paulina Jaros – Customer Service Specialist – Geobear Poland

Mateusz – przedstaw się proszę. Opowiedz o swoim doświadczeniu zawodowym, czym zajmujesz się w Geobear?

Inż. Mateusz Wyrwalski – Are Manager – Geobear Poland 
Skończyłem studia na AGH w Krakowie, moim pierwszym doświadczeniem zawodowym była praca jako asystent projektanta, następnie pracowałem jako asystent działu sprzedaży w firmie geotechnicznej. Obecnie pracuję w Geobear na stanowisku area manager. Odpowiadam za projekty z sektora B2C, czyli domy jednorodzinne i budynki mieszkalne. Doradzam moim klientom, jak naprawiać szkody powstałe w związku z osiadaniem. Opowiadam o przyczynach, podpowiadam jak się zabrać do zakupu domu, wzmocnienia fundamentów, rozbudowy domu, czy nadbudowy poddasza. To wszystko wykonane nieprawidłowo (plus słaby grunt, czy niewłaściwie wykonana podsypka) może przełożyć się na znaczne zwiększenie obciążenia fundamentów domu i problemów z osiadaniem domu.

 

Paulina Jaros:

 Jak rozpoznać osiadanie domu?

Inż. Mateusz Wyrwalski:
Przede wszystkim powinno nas zaniepokoić osiadanie posadzek, przerwy pomiędzy podłogą a listwami, cokołami podłogowymi, pękające ściany wewnątrz lub na zewnątrz budynku. Jak również problemy z otwieraniem okien lub drzwi gdzie wcześniej tych problemów nie było.

Paulina Jaros:

Z jakimi najczęstszymi problemami zgłaszają się do Ciebie klienci?

Inż. Mateusz Wyrwalski:

Najczęściej są to 2 przypadki. Osiadająca podłoga w domu lub osiadające fundamenty powodujące uszkodzenia budynku. Efekt wizualny domu powoduje że właściciele zauważają że coś faktycznie zaczyna się niedobrego dziać z ich domem.

Paulina Jaros:

O co najczęściej pytają Cię klienci?

Inż. Mateusz Wyrwalski:

Najczęstsze pytania to: jak poważny jest problem? Jak to naprawić i ile to kosztuje?Jak długo będą trwały prace? Najczęściej klienci nie mają doświadczenia z takimi przypadkami i nie mają kogo zapytać o poradę, ale nie zdają sobie sprawy z powagi i zagrożenia w swoim domu. Ale zdarzają się również klienci bardziej świadomi, którzy zgłębiają temat wcześniej, dowiadują się, czytają i pytają czy to co u nas jest na filmach marketingowych jest prawdą i czy faktycznie podniesie się podłoga 🙂 . Tak, tak – technologia przedstawiona na naszych filmach (które skądinąd są prawdziwymi filmami z naszych prawdziwych realizacji) rzeczywiście budzi niedowierzenie.

Inne częste pytania to: ile będą trwały prace? Wiele pytań powstaje podczas wizyty, na bieżąco. Fakt, że wszystko jest poprzedzone badaniami geotechnicznymi (badanie sondą, podczas pierwszej wizyty u klienta) również nasuwa klientom pytania o przebieg tych badań  i ich wyniki. Robi to na nich spore wrażenie, ponieważ większość z nich nigdy wcześniej się z czymś takim nie spotkała.

Paulina Jaros:

Mateusz, jak myślisz – dlaczego wg Ciebie klienci decydują się na naprawę iniekcjami geopolimerowymi?

Inż. Mateusz Wyrwalski:

Do tematu można podejść na 2 sposoby. Zajmujemy się efektem albo tylko wizualnym lub naprawiamy przyczynę problemu “od środka”. W Geobear wybieramy drugi sposób czyli zajmujemy się dogęszczeniem gruntu (źle zagęszczoną podsypką), wzmocnieniem podbudowy i wzmocnieniem fundamentów, tak, aby wyeliminować przyczynę problemu. 

Zawsze podkreślam zalety napraw iniekcjami w domu, który przecież jest umeblowany, zamieszkały i skąd trudno byłoby się wyprowadzić na czas generalnego remontu naprawczego na 2-3 miesiące. A więc zalety wzmocnień z wykorzystaniem iniekcji geopolimerowych:

–> Czas – szybkość prac przede wszystkim.

Likwidowanie osiadania podłogi w domu o powierzchni ok 100m2 metodą tradycyjną potrwałaby by co najmniej 2-3 miesiące, natomiast naszą metodą to kwestia kilku dni. 1-3 dni – nie więcej (w zależności od powierzchni).

Inny przykład: podbicie fundamentów. Za pomocą iniekcji geopolimerowych jesteśmy w stanie podbić fundamenty w 2 dni robocze. Jeśli natomiast właściciel chciałby wzmacniać fundamenty tradycyjnymi metodami musi liczyć się z wyjątkowo długim czasem naprawy. Fundamenty należałoby odkopywać partiami, a to powoduje wydłużenie prac nawet do 2 miesięcy. Nie da się tego przyspieszyć ponieważ czas wiązania betonu trwa nawet do 28 dni. 

Tymczasem metoda iniekcji geopolimerowych ogranicza się do niewielkichnawiertów w podłodze o średnicy 12 mm, które po podaniu żywicy są na powrót zasklepiane. Geopolimer Geobear osiąga wytrzymałość użytkową już po 15 min., co oznacza, że w trakcie naszych prac można normalnie korzystać z podłogi w domu. Co więcej, nie ma konieczności usuwania mebli z domu czy przeprowadzki domowników na czas naszych napraw. Życie domowe może toczyć się normalnym trybem podczas naszych prac.

–> Czystość prac, brak zniszczeń – to kolejna zaleta, którą podkreślam rozmawiając z klientami.

Przy tradycyjnej metodzie trzeba zerwać posadzkę, zebrać piach spod posadzki, zagęścić, potem nawieźć go z powrotem, a następnie położyć nową podłogę. Często niezbędna jest wymiana instalacji. Przy naszej metodzie nie ma potrzeby zrywania podłogi, wynoszenia mebli czy wyprowadzki z domu. Jest to również bardzo “czysta” metoda. Brak jest kurzu, piachu i pyłu.

Paulina Jaros:

A koszty? Sama z doświadczenia wiem, rozmawiając z klientami, że jest to równie często pojawiające się pytanie.

Inż. Mateusz Wyrwalski: 

Wiadomo jak jest podczas remontu 🙂 Ale mówiąc poważnie: wszystko zależy do czego się odnosimy i co porównujemy. Koszty metody tradycyjnej zawsze będą większe, ponieważ trzeba zerwać i położyć nową podłogę. Do tego trzeba doliczyć koszty ekipy remontowej, która taką podłogę położy. Dochodzą koszty wyprowadzki, koszty hotelu, odtworzenie instalacji. Podliczając koszty całkowite jakie poniesie klient iniekcje okazują się naprawdę TAŃSZĄ technologią  niż metoda tradycyjna.

Paulina Jaros:

Mateusz – bardzo dziękuję Ci za dziś. Za tydzień porozmawiamy o tym jak “krok po kroku” wyglądają naprawy z użyciem iniekcji, z uwzględnieniem wizyty i badania, o którym wspominałeś. 

Inż. Mateusz Wyrwalski: 

Jasne, bardzo chętnie. Zatem w kontakcie i do zobaczenia!

Paulina Jaros:

… a Państwu polecamy jeden z naszych filmów, który pokazuje typowe problemy związane z osiadaniem i naszą ekipę techniczna w akcji. Miłego oglądania!

 

 

  • This field is for validation purposes and should be left unchanged.