Obiekt

Dom jednorodzinny położony w Wołominie, woj. mazowieckie.
Właściciel borykał się z osiadającą posadzką oraz niezagęszczonym gruntem. Posadzka opadła o ok. 6-7 mm. Osiadanie domu było zauważalne najbardziej na łączeniach listw przypodłogowych (pojawiły się szpary między cokolikami a podłogą), na blacie kuchennym oraz pod futrynami.
Badanie geotechniczne wykazało, że pierwszy metr gruntu jest w bardzo złym stanie, co było skutkiem awarii instalacji wodno-kanalizacyjnej (ok 30 m3 wody dostało się pod dom podmywając i rozluźniając grunt).

 

Wyzwanie

Naszym zadaniem było:

–> wzmocnienie niezagęszczonego
–> gruntu oraz wypełnienie pustek, podniesienie posadzki

–> wypoziomowanie podłóg i przywrócenie ich do pierwotnego stanu.

 

 

 

Zaproponowane rozwiązanie

Prace zaczęliśmy od badania gruntu. Podczas wizji lokalnej nasz inżynier, wykonując kilka testowych nawiertów sonda dynamiczną przeprowadził badanie geotechniczne. Ustalił skalę ubytków i potwierdził przyczyny osiadania, dzięki czemu byliśmy w stanie zaproponować Klientowi odpowiednie rozwiązanie (ustalić punkty iniekcyjne, poziomy i głębokość iniekcji skalkulować ilość materiału, oszacować czas prac).

Docelowo prace odbyły się bez wykopów i urobku wokół domu, bez zrywania podłogi i wyprowadzki właścicieli z domu.  Nasi technicy w zaznaczonych strefach iniekcyjnych wykonali  kilkanaście otworów o średnicy ok 12 mm, poprzez które podali odpowiednią ilość geopolimeru w wymagane miejsca. Podnoszenie posadzki widać było ‘’gołym okiem”.
Reasumując:

–> nieinwazyjna naprawa
–> brak konieczności wyprowadzki z domu na czas naprawy
–> brak szkód w domu
–> szybkość prac
–> brak konieczności wykopów i wykorzystania ciężkiego sprzętu budowlanego
–> brak konieczności zrywania podłóg i posadzek
–> brak konieczności wynoszenia mebli

 

Komentarz Klienta

„We wtorek w tempie ekspresowym sprawna ekipa Geobear naprawiła u mnie osiadająca posadzkę. Podnoszenie posadzki,  bylo poprzedzone badaniami gruntu. Przyjechal inzynier ze sprzętem, wywiercił otwór w posadzce (na szczęście w garażu), wykonał badanie gruntu. Na tej podstawie określono ile geopolimeru będzie niezbędne do wzmocnienia gruntu i uniesienia posadzki do poprzedniego poziomu.  Siła wyporu tej technologii zrobiła spore wrażenie. Po zabiegach calosc sie podniosla i podnosiła się w oczach. Przede wszystkim naprawa rzeczywiście jest niemal bezinwazyjna. Bez wyprowadzki. Jedyne co trzeba naprawić po wyjściu techników z domu, to otwory w posadzce. W sytuacji magazynów, czy hal produkcyjnych to oznacza brak konieczności przerywania pracy. W przypadku domu nie trzeba się wyprowadzać. Super!

Gdybym zdecydował się na inną metodę to: 

– posadzka byłaby do skucia i ponownego ułożenia,

– demontaż całej kuchni z wyposażeniem,

– rozwalenie toalety,

– demontaż zabudowy w garażu. 

Niewielu ludzi wie, jak działa zagęszczarka do gruntu? Ja to widuję w akcji dość często. Wprowadzając coś takiego do domu, to tak jakby wywołać sobie prywatne trzęsienie ziemi. 

Dodam, że z zawodu jestem „budowlańcem”. Co prawda nie fizycznym, ale jednak sporo czasu spędzam na budowach. Fajne doświadczenie obserwacyjne ? Zwłaszcza dla kogoś niemal z branży.”

Maciej Bukowski – właściciel domu